STREFA
WIEDZY
Poradnik:
„Zdrowie w pomieszczeniach”
Zdrowie w pomieszczeniach
Pobierz poradnik
Spis treści:
I.
Alergia na pracę czyli syndrom chorego budynku
1.1. Życie w konserwie, czyli budynki bez wentylacji
1.2. Wdychać zanieczyszczenia
II.
Jony ujemne, czyli zdrowe życie „na minusie”
III.
Temperatura i wilgotność powietrza – jak na nas wpływają
3.1. Głęboki oddech szkodzi
I.
Alergia na pracę, czyli syndrom chorego budynku
Zdrowie w pomieszczeniach

Budynki chorują, a gdy człowiek przebywa regularnie w chorym budynku, również czuje się chory. Niestety, w niektórych przypadkach ta choroba pozostaje z nim na dłużej.

Żyjemy w czasach mody na różnego rodzaju syndromy – wystarczy włączyć radio, komputer, telewizor, otworzyć gazetę, by dowiedzieć się o istnieniu syndromu niespokojnych nóg, syndromie sztokholmskim czy paryskim, czy rzędu kolejnych tego typu zjawisk. Mimo popularności takich pojęć, niewielu z nas słyszało o syndromie chorych budynków, czyli w skrócie SBS (od ang. Sick building syndrome).

„Chore” budynki są wśród nas – chociaż nie zdajemy sobie z tego sprawy, żyjemy w nich, często spędzamy w nich większość dnia. „Chory” może być nasz dom, biuro, ulubiona kawiarnia czy sklep. Miejsce, które „choruje” możemy rozpoznać po własnym samopoczuciu, bo przebywając w takim budynku, współdzielimy z nim stan chorobowy.

Pojęcie syndromu chorych budynków, jako określenie zespołu czynników negatywnie wpływających na samopoczucie i zdrowie ludzi, powstało w latach 70-tych XX wieku w Stanach Zjednoczonych. Światowa Organizacja Zdrowia oficjalnie uznała SDS w 1982 roku, ustalając następującą listę objawów:
bóle i zawroty głowy, migreny, nudności, pogorszenie nastroju, rozdrażnienie, zmęczenie, zaburzenia koncentracji i pamięci, omdlenia,
dolegliwości alergiczne, takie jak przewlekłe zapalenie gardła, krtani, oskrzeli, zapalenie śluzówek,
podrażnienie błon śluzowych, trudności w oddychaniu, podrażnienie i suchość oka,
objawy skórne (przesuszenie, zaczerwienienie, wysypki).

Objawy te, mijają zwykle po opuszczeniu chorego budynku, jednak w skrajnych przypadkach, przy częstym przebywaniu w tak szkodliwych warunkach, lub w zależności od indywidualnej wrażliwości na szkodliwe czynniki, mogą przerodzić się w trwałe stany chorobowe.

Powyższe objawy zna większość z nas. Niektórzy regularnie odczuwają ból głowy, osłabienie koncentracji czy podrażnienie oczu w miejscu pracy, ale nie wiążą tych symptomów z syndromem chorych budynków. Większość z nas, albo ignoruje te objawy, albo poszukuje winy we własnym stanie zdrowia, a nie w mikroklimacie pomieszczenia, w którym spędza znaczną część dnia. Chore pomieszczenia naprawdę istnieją. Badania dowodzą, że objawy wymienione przez Światową Organizację Zdrowia, często wiążą się ze środowiskiem panującym w miejscu pracy (zwłaszcza w pomieszczeniach biurowych) i zwykle ustępują po opuszczeniu „chorego” pomieszczenia.

Ogrzewanie nadmuchowe to prosty, wydajny i efektywny system, który naprawdę się opłaca. Jednorazowa inwestycja w system MILLER szybko się zwróci, a koszty jego eksploatacji są nieporównywalnie niższe niż w innych metodach ogrzewania. „Sercem” systemu nadmuchowego najczęściej jest nagrzewnica zasilana paliwem gazowym, czyli najtańszym na rynku. Pozostałe części systemu, takie jak klimatyzacja, jonizator, filtry i pozostałe elementy, zasilane są prądem elektrycznym, jednak jego zużycie jest niewielkie dzięki tzw. efektywnemu wykorzystaniu czasu grzania, które jest wielką zaletą systemu. W systemie ogrzewania nadmuchowego MILLER pomieszczenia ogrzewane są ciepłym powietrzem, czyli bez wykorzystania dodatkowych materiałów i instalacji, jak przykładowo woda i grzejniki w ogrzewaniu wodnym. Dystrybucja ciepłego powietrza niemal zupełnie eliminuje bezwładność cieplną systemu, czyli zdolność materiału do zapamiętywania bieżących parametrów cieplnych. Wielokrotnie niższa, niż w przypadku ogrzewania wodnego, bezwładność cieplna, powoduje, że od uruchomienia systemu nadmuchowego do osiągnięcia żądanych parametrów powietrza, upływa zaledwie krótka chwila, podczas gdy w ogrzewaniu tradycyjnym czeka się długo. Łatwo to wytłumaczyć na prostym przykładzie – przy rozpaleniu kotla c.o. ciepło dociera do pomieszczeń za pośrednictwem wody i grzejników. Mimo, że jest dostarczane do instalacji od momentu rozpalenia pieca, temperatura w pomieszczeniach jeszcze przez długi czas pozostaje niezmienna, bo w tym czasie instalacja traci energię za „rozruch”. Zupełnie inaczej jest w przypadku instalacji HVAC, w której wykorzystanie czasu grzania jest optymalne. Dzięki systemowi ogrzewania nadmuchowego pomieszczenia bardzo szybko zostają ogrzane do żądanej temperatury. Efektywne wykorzystanie czasu grzania docenią zwłaszcza właściciele budynków użytkowych, wymagających ogrzewania w określonych godzinach doby. Zwolnienie z konieczności ciągłego ogrzewania pustych pomieszczeń, oznacza duże oszczędności.

Niektórzy z nas, pół żartem, pół serio, mówią o"alergii na pracę". Jeśli ciągłe zmęczenia, bóle głowy, osłabienie, a nawet alergia dopadają nas tylko w miejscu pracy, nie muszą one świadczyć o naszej niechęci do działalności zawodowej. Szacuje się, że 20-30 proc. pracowników biurowych zapada na przemilczany syndrom chorego budynku.

Chociaż wielu z nas tego nie podejrzewa, parametry powietrza wewnętrznego często bardziej wpływają na nasze zdrowie niż środowisko zewnętrzne, w którym to upatrujemy największych zagrożeń. Mamy świadomość skażenia powietrza zewnętrznego różnymi zanieczyszczeniami, lecz zapominamy, że powietrze wewnątrz pomieszczeń nie jest nieskazitelnie czyste.

Badania nad stanem zdrowia ludzi przebywających w pomieszczeniach mieszkalnych i biurowych prowadzone są już od ponad 20 lat. Wyniki pokazują, że mikroklimat panujący w naszych domach, mieszkaniach i biurach ma ogromny wpływ na to, jak się czujemy.

O SBS można mówić, gdy dolegliwości dotyczą ok. 30% osób przebywających w pomieszczeniach i ustępują one po opuszczeniu „chorego” miejsca. Dobra wiadomość jest taka, że „chory” budynek można wyleczyć. Potrzebna do tego jest właściwa wentylacja, temperatura i wilgotność. O wszystkie te parametry dba system ogrzewania nadmuchowego.

1.1. Życie w konserwie, czyli budynki bez wentylacji
Zdrowie w pomieszczeniach

Wśród budynków, w których SDS występuje najczęściej, szczególnie niebezpieczne są nowoczesne pomieszczenia biurowe. W biurowcach, których w ciągu ostatniej dekady w Polsce przybyło prawie dwukrotnie, brakuje odpowiedniej wentylacji. Współczesne budownictwo dąży do doskonałej izolacji i wyeliminowania strat ciepła. W efekcie, coraz częściej nowe budynku są niemal całkowicie odcięte od naturalnej mikrowentylacji poprzez montaż okien i drzwi o bardzo niskich współczynnikach przenikania ciepła i dbaniu o szczelność izolacji.

Przykładem konsekwencji budowania pomieszczeń biurowych niemal zupełnie pozbawionych wentylacji, jest budynek Intraco II (obecnie Oxfrod Tower) przy ul. Chałubińskiego 8 w Warszawie. Budynek ten był jednym z pierwszych drapaczy chmur w Warszawie. Wiele osób pamięta go z "roli" w kultowej komedii "Miś” Stanisława Barei, ale mało kto wie o tym, że na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych minionego wieku, w budynku tym doszło do licznych omdleń pracowników. Przeprowadzona wówczas ekspertyza udowodniła, że Intraco II jest przykładem chorego budynku z powodu słabej wentylacji.

Zła wentylacja pomieszczeń może być konsekwencją źle wykonanej lub zaprojektowanej wentylacji, a także montażu zbyt szczelnych okien oraz izolacji, która pozbawia budynki naturalnej mikrowentylacji. Nie bez przyczyny o pomieszczeniach dusznych, w których wentylacja jest słaba mówi się "konserwa". To, co charakteryzuje budynki bez wentylacji, to także tendencja do powstawania wilgoci i pleśni. Konsekwencją jest to, czego szczelne budownictwo obawia się najbardziej, czyli zwiększone straty ciepła i rosnący rachunek za zużytą energię.

1.2. Wdychać zanieczyszczenia
Zdrowie w pomieszczeniach

Źle wentylowane, zawilgocone pomieszczenia stanowią realne zagrożenie dla naszego zdrowia. Niektóre gatunki grzybów, jakie mogą wystąpić wskutek wilgoci na ścianach budynków, w których przebywamy regularnie, mogą wytwarzać bardzo szkodliwe mykotoksyny, na które organizm człowieka reaguje bardzo źle. Mykotoksyny wywołują choroby związane z osłabieniem układu oddechowego, alergie, choroby układu oddechowego, pokarmowego i wątroby oraz grzybice. Substancje te mogą być również rakotwórcze.

Mykotoksyny, czyli produkty przemiany materii niektórych grzybów, uważane są za jedne z najsilniejszych trucizn naturalnych. Ich źródłem może być także nieczyszczona, lub czyszczona za rzadko klimatyzacja, wentylacja i urządzenia ogrzewające. Rozwojowi bakterii, grzybów i innych czynników biologicznych sprzyjać mogą także nieodpowiednie, charakterystyczne dla chorego budynku, wartości temperatury i wilgotności powietrza. W pomieszczeniach, w których jest ciepło i wilgotno, warunki do rozwoju bakterii czy grzybów będą idealne.

Kiedy ktoś pokazuje nam pełną roztoczy pościel pod mikroskopem, czujemy obrzydzenie, od razu inaczej patrzymy na poduszki, kołdry, koce, w których spędzamy każdą noc. Gdybyśmy mieli okazję przyjrzeć się temu, czym oddychamy, pewnie uczucie odrazy byłoby podobne, ale przecież nie możemy przestać oddychać.

Powietrze, którym oddychamy w pomieszczeniach nie jest czyste. To, czym oddychamy to także kurz i pyły, których szczególnie dużo jest tam, gdzie znajdują się urządzenia elektryczne, wokół których tworzy się pole elektrostatyczne przyciągające cząsteczki kurzu. Syndrom chorego budynku dotyczy w większości pomieszczeń biurowych, ale także budynków mieszkalnych ze słabą wentylacją, czy szkół, szpitali i obiektów usługowych, w których zastosowano materiały budowlane gorszej jakości.

Nie bez znaczenia dla naszego zdrowia pozostają także materiały z których budujemy. Budynki powinny być wykonane z materiałów kategorii M1, które przebadano pod kątem emisji szkodliwych substancji. Niestety, wielu inwestorów, stawiając na niższą cenę, wybiera materiały kategorii M2, które, co prawda mieszczą się w dopuszczalnych wartościach emisji, ale mogą emitować szkodliwe substancje jeśli w budynku nie zapewniono prawidłowej wentylacji.

II.
Jony ujemne, czyli zdrowe życie „na minusie”
Zdrowie w pomieszczeniach

Kiedy ktoś pokazuje nam pełną roztoczy pościel pod mikroskopem, czujemy obrzydzenie, od razu inaczej patrzymy na poduszki, kołdry, koce, w których spędzamy każdą noc. Gdybyśmy mieli okazję przyjrzeć się temu, czym oddychamy, pewnie uczucie odrazy byłoby podobne, ale przecież nie możemy przestać oddychać.

Nasze samopoczucie pogarsza się w miarę narastania ilości jonów dodatnich w naszym otoczeniu, a te pojawiają się zwłaszcza tam, gdzie pracuje wiele urządzeń elektrycznych. Jony dodatnie są naszym wrogiem. Niestety, w otaczającym nas powietrzu jest ich więcej niż, bardzo korzystnych dla zdrowia człowieka, jonów ujemnych. Niektóre osoby wykazują szczególną wrażliwość na nadmiar kationów (jonów dodatnich) w powietrzu. Atomy te wpływają niekorzystnie na układ oddechowy, nerwowy i hormonalny.

Urządzenia elektryczne produkują znaczne ilości jonów naładowanych dodatnio. Telewizory, komputery, telefony komórkowe, odbiorniki radiowe, routery, drukarki, ale także sprzęty typowo domowe, jak mikrofalówki, pralki, suszarki – wszystkie one emitują szkodliwe dla nas kationy, a co więcej, eliminują jony naładowane ujemnie, które poprawiają nasze samopoczucie, skracają czas rekonwalescencji po zabiegach i operacjach, a także poprawiają humor.

Zdrowie w pomieszczeniach

Efektem pracy tych wszystkich urządzeń są przykładowo bóle głowy, osłabienie, nerwowość, uczucie niepokoju i rozdrażnienia, a nawet agresja. Dla prawidłowego funkcjonowania ludzkiego organizmu i dobrego samopoczucia potrzebna jest równowaga jonów ujemnych i dodatnich. Aby ją wprowadzić warto zainwestować w filtry powietrza z funkcją jonizacji. W taki moduł wyposażyć można też system ogrzewania nadmuchowego.

Nie bez znaczenia dla naszego zdrowia pozostają także materiały z których budujemy. Budynki powinny być wykonane z materiałów kategorii M1, które przebadano pod kątem emisji szkodliwych substancji. Niestety, wielu inwestorów, stawiając na niższą cenę, wybiera materiały kategorii M2, które, co prawda mieszczą się w dopuszczalnych wartościach emisji, ale mogą emitować szkodliwe substancje jeśli w budynku nie zapewniono prawidłowej wentylacji.

Jonizatory wytwarzają korzystne dla człowieka jony ujemne, które między innymi przyspieszają gojenie się ran i poprawiają koncentrację, ale także regulują poziom serotoniny w naszych organizmach, uspokajając. Filtry powietrza przydadzą się zwłaszcza w domach alergików, gdyż są w stanie oczyścić powietrze z roztoczy, kurzu, mikro pyłków i innych alergenów, w tym także sierści ukochanego pupila. Jony ujemne nie tylko mają na nas korzystny wpływ, ale ponadto poprawiają jakość wdychanego powietrza. Ludzka krtań wyposażona jest w rzęski, które mają za zadanie zatrzymać różnego rodzaju pyły i inne zanieczyszczenia obecne w powietrzu, przed dotarciem do płuc. Jony ujemne zwiększają częstotliwość wibracji tych rzęsek, przez co stanowią dodatkową ochronę płuc.

Jonizator, poprzez emisję jonów naładowanych ujemnie, zmniejszają poziom zanieczyszczenia powietrza, którym oddychamy, sprawiając, że różnego rodzaju kurze i pyły opadają poniżej wysokości, na której zwykle oddychamy. Jony ujemne oczyszczają powietrze nie tylko z pyłków i kurzu, ale także mikroorganizmów.

Oto jak jony ujemne działają na nasze samopoczucie i stan zdrowia:
redukują stres i zmęczenie,
pomagają się skoncentrować,
pomagają się zrelaksować,
zmniejszają ból np. u osób po operacjach,
zmniejszają dolegliwości układu oddechowego,
działają uspokajająco
regulują ciśnienie techniczne,
osłabiają objawy alergii,
poprawiają pamięć,
oczyszczają powietrze z kurzu, pyłu, bakterii.
III.
Temperatura i wilgotność powietrza – jak na nas wpływają
Zdrowie w pomieszczeniach

Czynniki fizyczne, jak temperatura i wilgotność, wpływają na nasze samopoczucie oraz zdrowie i chociaż niektórzy powiedzą, że 21-22 stopni to dla nich zdecydowanie za mało, bo lubią przebywać w bardziej nagrzanych pomieszczeniach, to odczucie wilgotności dla każdego jest bardzo podobne. Co prawda, wilgotność w powietrzu powoduje opadanie kurzu i zanieczyszczeń, ale gdy przekracza 70% przekłada się na problemy z dotlenieniem, a co za tym idzie zmęczenie, rozkojarzenie, bóle głowy, uczucie duszności, czy podrażnienie błon śluzowych. Długotrwałe niedotlenienie może mieć bardzo negatywne skutki zdrowotne. Zbyt wysoka temperatura i wilgotność sprzyjają również rozwojowi mikroorganizmów, szczególnie zarodników grzybów pleśniowych.

Suche powietrze również nie jest przyjacielem człowieka. Kiedy powietrze jest zbyt suche unosi się w nim spora ilość kurzu i roztoczy, które powodują katar, kaszel a nawet alergie. Wysuszenie powietrza jest szczególnie odczuwalne w sezonie grzewczym, kiedy to z uwagi na aktywność systemów ogrzewania, wilgotność powietrza w pomieszczeniu znacznie spada, co przekłada się na nasz dyskomfort fizjologiczny. Suche powietrze drażni drogi oddechowe, a u dzieci może nawet wywoływać podrażnienia błon śluzowych. Drapanie w gardle, trudności w oddychaniu czy uczucie suchości w ustach – to kolejne przykłady tego, jak możemy się czuć w budynku, w którym powietrze jest za suche.

Wilgotność powietrza jest zmienna i zależy przede wszystkim od pory roku. Przez lato, z kolei, narażeni jesteśmy na nadmierną wilgotność powietrza. W warunkach wysokiej temperatury i częstych opadów deszczu wilgotność w budynkach może przekraczać nawet 80%, podczas gdy – przypomnijmy – optymalny poziom wilgotności ocenia się na ok. 45-60%. Tak znaczna wilgotność powietrza może powodować choroby górnych dróg oddechowych.

Jak sprawdzić organoleptycznie czy w pomieszczeniu jest suche powietrze?

Wyjdź na chwilę z pomieszczenia. Jeśli na zewnątrz będzie Ci się łatwiej oddychało i poczujesz się lepiej, to prawdopodobnie w pomieszczeniu, w którym przebywałeś jeszcze chwilę temu, wilgotność powietrza spadła poniżej 40%.

Jak widać wilgotność powietrza ma znaczny wpływ na komfort naszego życia, zdrowie a nawet żywotność przedmiotów, jakimi się otaczamy i w jakie inwestujemy pieniądze – m.in. ubrań, czy mebli. O prawidłową wilgotność powietrza można zadbać na wiele sposób - przykładowo otwierając okno, czyli wentylując pomieszczenie. Nigdy jednak nie osiągniemy takiego efektu jaki daje profesjonalny nawilżacz. Z tego powodu warto zainwestować w nawilżacz powietrza, który za pomocą higrostatu precyzyjnie utrzymuje wilgotność w pomieszczeniach na optymalnym poziomie.

3.1. Głęboki oddech szkodzi

Jednym z większych przełomów medycznych XX wieku było odkrycie rosyjskiego lekarza, Konstatyna Butejki. Monitorując oddechy pacjentów, stwierdził, że przed śmiercią zaczynali oni ciężej oddychać. Chorując na nadciśnienie tętnicze, Butejko sam przekonał się, że regulowanie własnego oddechu może nasilać lub osłabiać objawy choroby. Efektem jego badań było stwierdzenie, iż oddychanie jest dla nas warunkiem utrzymania się przy życiu, a jednocześnie przyczynia się do wielu chorób. Na podstawie tej tezy sprawdził, że głębokie oddychanie, wskutek wydychania dwutlenku węgla, doprowadza do skurczy zmniejszających dopływ tlenu do kluczowych narządów, między innymi mózgu. Odkrycie związku między głębokim oddychaniem, poziomem CO2 w organizmie a stanem zdrowia, pozwoliło mu opracować metodę zmieniającą negatywne wzorce oddechowe. Podstawowe zasady tej metody to przede wszystkim: oddychanie przez nos zamiast przez usta i rozluźnianie przepony (pożądane odczucie braku powietrza).

Zdrowie w pomieszczeniach

Metoda Butejki, która podważyła przekonanie o korzystności głębokiego oddychania i wyjaśniła przyczyny niektórych schorzeń, została oficjalnie uznana za skuteczną w 1980 roku, a trzy lata później objęto ją patentem pod nazwą „metoda leczenia hipokapnii”. Obecnie jest ona praktykowana w ośrodkach większych miast Rosji. Metoda oddechowa Butejki znajduje zastosowanie w leczeniu między innymi alergii, astmy, zapalenia oskrzeli, nadciśnienia czy chorób wieńcowych, ponadto likwiduje też bóle głowy.

Znajomość tej metody zbliża nas do stanu zdrowia. Wiedząc, że głębokie oddechy źle wpływają na nasze zdrowie, powinniśmy dążyć do warunków, które nie będą nas zmuszały do wdychania zbyt dużej ilości powietrza i gwałtownego wydychania dwutlenku węgla. Taka czynność, nazywana hiperwentylacją, prowadzi do reakcji chemicznej, w wyniku której, tlen słabiej przenika z krwi do narządów. Doprowadzając do częstych hiperwentylacji, osłabiamy swój organizm, który z czasem staje się podatny na alergie i choroby wirusowe. Niestety, w pomieszczeniach, w których właściwe parametry powietrza wewnętrznego są zaburzone, czasami jesteśmy zmuszeni do brania głębokich oddechów. Duszności i charakterystyczne odczucie braku powietrza towarzyszy nam, gdy powietrze jest zbyt wilgotne. To właśnie w takich momentach czujemy potrzebę wykonywania głębokich oddechów, które zamiast nam pomóc, szkodzą.

Aby osuszyć powietrze warto wybrać rozwiązanie, jakim jest system ogrzewania nadmuchowego powietrzem wyposażone w nawilżacz, który umożliwia manipulację poziomem wilgotności w pomieszczeniach za pośrednictwem centralnego sterownika. Do osuszania powietrza wykorzystać można również klimatyzację, stanowiącą jeden z elementów instalacji typu HVAC.

Pytania i odpowiedzi
Zdrowie w pomieszczeniach
W jaki sposób czyścić i konserwować system Miller?

Obowiązkiem użytkownika jest regularna kontrola (raz na miesiąc) filtra powietrza. Filtr należy czyścić lub wymienić w razie konieczności.

Konserwacji i czyszczenia urządzeń dokonuje autoryzowany serwis. Wszystkie potrzebne części dostępne są od ręki, nie trzeba ich sprowadzać zza granicy.

Czy jeśli w domu dysponuję jedynie energią elektryczną, nie mając dostępu do gazu, system nadmuchowy jest także dla mnie?

Tak. W budynkach, w których nie ma dostępu do gazu, urządzeniem grzejącym jest pompa ciepła typu powietrze-powietrze produkowana przez firmę Miller.

W jaki sposób system Miller wpływa na obniżenie kosztów eksploatacji?

Na obniżenie kosztów eksploatacji wpływa niska bezwładność cieplna systemu i efektywne wykorzystanie czasu grzania, które umożliwia wstrzymanie poboru energii przez system, przykładowo w chwilach, gdy budynek jest pusty. Wiele informacji na ten temat można znaleźć na podstronie „Oszczędności” niniejszego serwisu.

Czy istnieje konieczność zakupu wszystkich elementów systemu za jednym razem, czy też system można rozbudowywać stopniowo?

Podstawowy system (funkcja ogrzewania) możemy stopniowo rozbudowywać o inne elementy, do których należą: wentylacja, chłodzenie, nawilżanie, oczyszczanie, jonizacja. Dodatkowo, do systemu można podłączyć rekuperator.

W której części budynku montowany jest system Miller?

Urządzenia montowane są w pomieszczeniu technicznym lub kotłowni, natomiast system obsługuje cały budynek (poprzez sieć kanałów doprowadzających powietrze do pomieszczeń).

Czy możliwa jest późniejsza modernizacja systemu lub poszczególnych jego modułów?

Urządzenia można modernizować w dowolnym czasie, natomiast instalację kanałową w zależności od jej dostępności.

Co jest źródłem ciepła w systemie Miller?

Źródłem ciepła może być nagrzewnica gazowa, albo pompa ciepła. Mogą również być zastosowane obydwa urządzenia, tworząc tzw. ogrzewanie hybrydowe

Czy praca systemu nadmuchowego jest głośna?

W systemie nadmuchowym dźwięk generowany jest przez pracę silnika wentylatora i przepływ powietrza w kanałach nawiewno-wywiewnych. Hałas generowany przez system jest jednak minimalny, a właściwe zaprojektowanie systemu pozwala go wyeliminować niemal całkowicie. Cichą pracę nagrzewnic zapewniają palniki atmosferyczne.

W jaki sposób modułami systemu Miller sterować można na odległość?

Sterowanie odbywa się z pomieszczeń użytkowych za pomocą centralnego sterownika. Istnieje możliwość zastosowania sterownika z modułem wi-fi i sterowanie z laptopa, tableta lub smartfona poprzez internet

Od jakich parametrów zależy cena systemu ogrzewania nadmuchowego Miller?

Cena zależy od tego, jakie urządzenia dobierzemy do systemu, a konkretnie od typu nagrzewnicy – tego, czy jest zwykła, czy kondensacyjna, od łącznej długości sieci kanałów wentylacyjnych, od zastosowanego filtra i sterownika oraz od tego, ile dodatkowych modułów dobierzemy.

Czy możliwe jest zastosowanie rekuperatora i gruntowego wymiennika ciepła (GWC) w systemie Miller?

Tak. Jest możliwe zastosowanie rekuperatora i/lub GWC w systemie.

MILLER Sp. z o.o.
43-500 Czechowice-Dziedzice
ul. Komorowicka 9